Zaburzenia osobowości

1 czerwca 2015 Rozwój osobisty - inny wymiar

Mieszkając, pracując, żyjąc wśród różnych ludzi, stale kogoś poznajemy, nawiązujemy różne relacje, budujemy związki. Jesteśmy podwładnymi lub szefami. Żoną lub kochankiem. Wnukiem lub córką. Niezależnie od konfiguracji i podległości, zdarza się, że z kimś nam jest wyjątkowo trudno; że jedna osoba potrafi zniweczyć pracę całego zespołu, skłócić rodzinę, nadwyrężyć długoletnią przyjaźń. Jej zachowanie jest niezrozumiałe, nieracjonalne, niesprawiedliwe i krzywdzące. Przyjrzyj się, czy osoba ta ma cechy opisane poniżej (więcej niż dwie – uważaj, to źle wróży!), czy zachowuje się w określony sposób.
Florence Foster Jenkins miała osobowość histrioniczną. Nie umiejąc śpiewać, uwielbiała to robić. Chciała uznania publiczności, potrzebowała zachwytów. Jej ojciec zostawił majątek na tyle duży, że jej najbliżsi mogli organizować  koncerty, płacić publiczności za udział w nich, a ona mogła występować źródło: Internet.
Florence Foster Jenkins miała osobowość histrioniczną. Nie umiejąc śpiewać, uwielbiała to robić. Chciała uznania publiczności, potrzebowała zachwytów. Jej ojciec zostawił majątek na tyle duży, że jej najbliżsi mogli organizować koncerty, płacić publiczności za udział w nich, a ona mogła występować
źródło: Internet.

Nasz rozwój osobisty może być zahamowany poprzez skierowanie energii zamiast na siebie – na „uzdrowienie” osoby zaburzonej.

Nie dasz rady być terapeutą – to zła wiadomość. Dobra – możesz ratować siebie i warto to zrobić.

Jeśli odnajdziesz w tych opisach choćby cząstkę siebie – może czas zwrócić się o pomoc…? Tyle że osoby zaburzone pomocy nie szukają. One szukają ofiar i winnych. Po pomoc zwracają się ci, którzy nie rozumieją, dlaczego dają niszczyć sobie życie.

Zaburzenie osobowości (łac. perturbatio personalitatis) – zaburzenie psychiczne, którego istotnymi cechami są głęboko zakorzenione, trwałe, nieprzystosowawcze wzorce relacji ze środowiskiem, myślenia o nim i postrzegania go, ukonstytuowane tak dalece, że powodują trudności w funkcjonowaniu społecznym i behawioralnym. Oznacza to, że osoby zaburzone wprowadzają zamęt w życie zarówno swoje, jak i otoczenia. Nie umieją budować związków osobistych. Ich zachowanie powoduje niechęć lub strach wśród najbliższych. Nie mają wglądu w siebie, nie potrafią obiektywnie na siebie patrzeć. Bardzo trudno „coś” z tym zrobić, ponieważ osoby takie nigdy nie widzą problemu w sobie. Odpowiedzialnością za swoje nieudane życie obarczają tylko i wyłącznie innych.

U osób głęboko zaburzonych występują 3 lub więcej cech charakterystycznych dla danego zaburzenia).

Osobną grupą są ludzie mający rys zaburzenia (dwie lub jedna, silna cecha) – oni mają większe szanse, że pod wpływem terapii zmienią jakość życia swojego i swoich bliskich.

Jak sama nazwa wskazuje – zaburzenie to coś niewłaściwego, nieprawidłowego. Coś, co nie działa „jak należy”. Ale nie jest to choroba – i to jest największy problem w zaburzeniach osobowości. Chorobę się leczy. Zaburzenia utrudniają innym życie – czasem wręcz je niszczą – a wyniki leczenia i terapii statystycznie są niezadowalające.

Zaburzenia osobowości typu B (dramatyczno-niekonsekwentne) są najbardziej dotkliwe społecznie i sieją największe spustoszenie w otoczeniu zaburzonej osoby, która jest kompletnie niezdolna do zbudowania jakiegokolwiek zdrowego, trwałego związku. Wprowadza chaos, przemoc i destrukcję w każdym środowisku, do którego trafi. Niszczy wszelkie relacje, nie tylko swoje, lecz także pomiędzy członkami danej grupy społecznej.

Osoby z zaburzeniami typu B potrzebują innych jak tlenu, więc szukają kontaktów i wkładają sporo wysiłku, by upolować ofiarę i zrujnować jej życie.

Cechą wspólną zaburzeń typu B jest lekceważenie norm współżycia społecznego, agresywność, impulsywność, beztroskie stwarzanie zagrożenia dla siebie i innych, obrażanie, krzywdzenie, okradanie, wykorzystywanie, okłamywanie innych, brak odpowiedzialności i zdolności do oceny skutków swoich czynów, ubóstwo emocjonalne, brak empatii i poczucia winy po wyrządzeniu komuś krzywdy.

Do zaburzeń dramatyczno – niekonsekwentnych należą:

Osobowość z pogranicza (borderline) – 75% przypadków dotyka kobiet. Charakteryzuje się dużą zmiennością nastrojów, napadami intensywnego gniewu, niestabilnym obrazem siebie, niestabilnymi związkami z silnym uwikłaniem emocjonalnym, dużą zaborczością, przesadną zazdrością z rysem obsesyjnym, silnym lękiem przed odrzuceniem, zaburzeniami tożsamości (bardzo niestabilny obraz siebie), działaniami autoagresywnymi oraz chronicznym uczuciem pustki (brak sensu życia).

Borderline bez wyraźnej przyczyny, w ciągu chwili potrafi przejść z radości we wściekłość. Stosuje przemoc fizyczną (rzuca przedmiotami, bije) i psychiczną (używa wyzwisk i wulgaryzmów, stosuje szantaż emocjonalny), także autoagresję (wali głową w ścianę lub stół, nadużywa alkoholu, sięga po narkotyki, niedojada lub obżera się, uprawia kompulsywnie seks, nie panuje nad wydawaniem pieniędzy, podejmuje próby samobójcze lub nimi grozi). Ma skłonność do ryzykownych zachowań, nie bacząc, że naraża także innych (szaleńcze prowadzenie samochodu z dzieckiem w foteliku lub bez, wypłynięcie z portu przy złych prognozach pogody, konsumpcja alkoholu z podejrzanego źródła, przelanego do firmowej butelki, aby inni konsumenci się nie zorientowali). Wszystkie związki damsko – męskie ładuje bardzo silnymi emocjami, z przewagą tych negatywnych (dramatyczne rozstania i euforyczne powroty). Zapewnienia o dozgonnej miłości przeplatane bijatykami, wzywaniem policji, nieprawdziwymi oskarżeniami, szantażem, a w efekcie końcowego rozstania zemsta do ostatniej kropli krwi – to standard zachowań. Zdradza, by podnieść we własnych oczach swoje poczucie wartości i atrakcyjności (bardzo niskie).

Osobowość narcystyczna – to zaburzenie w głównej mierze dotyka mężczyzn, ale kobietom też się przytrafia, choć rzadziej (częściej powyższe).

Cechy charakterystyczne: nastawienie wielkościowe, potrzeba bycia podziwianym, brak empatii i niezdolność do przyjęcia perspektywy innych osób. Pretensjonalne poczucie własnego znaczenia (wyolbrzymianie osiągnięć i talentów, oczekiwanie bycia uznanym za lepszego bez współmiernych osiągnięć). Zanik granicy pomiędzy rzeczywistością a fantazjami o sukcesach, władzy, idealnej miłości. Robienie tylko tego, co prowadzi do własnej korzyści lub przyjemności. Udawanie zaangażowania. Tendencja do romansów równoległych. Patologiczne kłamanie w celu zbudowania legendy dot. własnej genialności i wyjątkowości. Arogancja i wyniosłość. Bardzo wysokie wymagania dot. partnerki. Jak ich nie spełnia – porzucenie bez skrupułów. Bardzo złe mówienie o byłych (tych, które mu podziękowały za niezdrową relację), wymyślanie kłamstw na ich temat w ramach zemsty za odrzucenie.

Wszystko to jest podszyte wzmożonym zapotrzebowaniem na aprobatę, lękiem przed porzuceniem i kompleksami. Tchórz, nigdy nie stanie do konfrontacji. Zmuszony – w trakcie ucieknie.

Narcyz chce jawić się jako osoba wyjątkowa i szczególna. Wymaga nadmiernego podziwu, dlatego swoje działania kieruje w stronę płci przeciwnej (chyba że jest homoseksualny). Wymyśla nieprawdopodobne historie na swój temat. W wielkiej tajemnicy Ci powie, że tajnie pracuje jako komandos i jeździ na niebezpieczne akcje (spreparuje zdjęcie lub mms). Snuje barwne opowieści o byciu prawą ręką znanego biznesmena. Czasem mu się wymyka, że najbardziej znane aktorki skamlały, aby się z nimi przespał. Daje deklaracje bez pokrycia, opowiada o wyimaginowanych wpływach.

Jest uroczy tylko do momentu, do którego wszystko idzie po jego myśli. Nie znosi sprzeciwu, ma dużo agresji (często dobrze maskowanej). Robi tylko to, na co ma ochotę lub co prowadzi do jego przyjemności albo korzyści.

Udaje dawcę i budowniczego wspólnego dobra (robi to wiarygodnie), w efekcie wprowadza chaos i zanim się obejrzysz, zniszczy wszystkie Twoje relacje (obarczając winą Ciebie i Twoje głupie, zawistne koleżanki).

Ma mało znajomych, bo nie umie nawiązywać zdrowych relacji, więc jest głodny kontaktów i chętnie przyssie się do Twoich, by nieźle namieszać. Jeśli jego sytuacja materialna jest skromna, usłyszysz wzruszającą historię, jak to on się starał, robił wszystko, a wredna żona/kochanka wykorzystała go, zdradziła i okradła. Jeśli ma pieniądze, zadba, byś nie mogła z nich korzystać, bo są jego.

Narcyz działa jak pająk, oplatając ofiary swoją siecią. Świetnie wyraża udawane uczucia (tak naprawdę potrafi odczuwać jedynie lęk, gniew i przyjemność z doznań fizycznych lub osiągnięcia własnych celów). Na pierwszej randce powie o swoich wartościach (dom, miłość, rodzina, lub takich, które Ty wyznajesz, bo wcześniej je z Ciebie wyciągnął), na drugiej, że się zakochał od pierwszego wejrzenia, a na trzeciej będzie chciał się żenić. Doskonale udaje zaangażowanie: poda kawę do łóżka, zapyta, czy jadłaś obiad, zasypie gradem słodkich smsów. Jeśli przyjdzie Ci do głowy poprosić go o coś, w co musi włożyć wysiłek – znajdzie pretekst do kłótni, by tego nie zrobić, lub powie, że ma ważne spotkanie biznesowe. Tak samo się zachowa w przypadku, gdy będziesz chciała z nim pójść w miejsce dla niego towarzysko nieatrakcyjne. Wyolbrzymia problemy, by się pogniewać i za karę nie odbierać telefonów, nawet przez kilka dni. Jest specjalistą od fundowania emocjonalnego rollercoastera: wpędzi Cię w poczucie winy, będzie się jawić jako ofiara. Chce, abyś postrzegała go jako największe szczęście i dobro w Twoim życiu, więc będzie Ci siebie dozował i wydzielał: zniknie na kilka dni, nie będzie odbierał telefonów, odwoła dawno planowane spotkanie pod jakimś pozorem (kłótni lub wyjątkowo ważnych dla niego działań) – zrobi to, żebyś się zamartwiała. Spotka się z Tobą tylko wtedy, kiedy będzie chciał, a nie wtedy, gdy Ty go potrzebujesz. Jest mistrzem w przyciąganiu, by za chwilę (w białych rękawiczkach lub brutalnie) Cię odepchnąć. Gdy będziesz miała go dość, łzawo Ci powie, że on taki nie jest, tylko złe doświadczenia z przeszłości go zmieniły. Od Ciebie żąda wszystkiego, w zamian dając złudzenia. Kiedy się dowie, czego chcesz – a dowie się szybko, bo Cię o to wypyta – wszystko to Ci obieca. Dużo wody upłynie, zanim zorientujesz się, że zawsze na obietnicach się kończy.

Ma tendencje do romansów prowadzonych równolegle. Wysyła internetowe kartki ze słodkimi kotkami, maile z obietnicami idealnego życia, wierszyki. Na portalach społecznościowych może wypisywać różne rzeczy w taki sposób, aby wiele kobiet myślało, że pisze tylko dla nich. Uwielbia wzbudzać w kobiecie poczucie niepewności i zazdrości (ma bardzo niskie poczucie własnej wartości, więc cierpieniem kobiet karmi swoje słabe ego), tak manipulując, że nawet u niezaburzonej partnerki wywoła zachowania obsesyjne. Sam jest bardzo zazdrosny i bardzo roszczeniowy emocjonalnie. Pod pozorem wspomnianych złych przeżyć w przeszłości, bez przerwy żąda okazywania miłości, zainteresowania, ma dużą potrzebę kontroli partnerki.

Taki typ może płodzić dzieci hurtowo: udając zaangażowanie zagląda do wózków, snuje opowieści o idealnej rodzinie, po czym zostawia kolejną kobietę w ciąży.

Kłamie do ostatniego momentu. Szukasz pracy – obieca Ci stanowisko z pensja prezesa; jesteś gotowa na stały związek – przedstawi Ci świetlaną perspektywę waszej przyszłości i długo nie zauważysz, że szukając ofert wymarzonego domu, zwyczajnie tracisz czas. Zwodzi do ostatniej chwili i zawsze znajdzie pretekst, by wycofać się, oczywiście z Twojej winy. Przyciśnięty do ściany o prawdę, zrobi awanturę, że właśnie załatwił to, na czym Ci zależy, ale skoro mu nie ufasz, to on wszystko odwołuje. Jest bezwzględny i w razie konfliktu rani najmocniej, jak tylko może. Bez mrugnięcia okiem wykorzystuje innych do własnych celów. Jeśli będziesz zbyt łatwą ofiarą, bez skrupułów porzuci Cię z dnia na dzień (wcześniej upoluje kolejną ofiarę i miękko przejdzie w jej ramiona), karmiąc swoje ego Twoją rozpaczą. Jeśli będziesz zbyt trudna – wycofa się z lęku przed odrzuceniem i niemal natychmiast „kocha” do szaleństwa kolejną kobietę. Gdy to Ty odejdziesz, może się mścić.

Ponieważ narcyz oszukując bardzo krzywdzi (czasem wyłudza pieniądze, zawsze dogłębnie rani – a umie znaleźć najczulszy punkt), zdarza się, że obrońca jego ofiary (brat, ojciec, przyjaciel) wyrównuje rachunki, spuszczając mu tęgie lanie.

Jeśli jesteś kobietą, spotkasz narcyza na swojej drodze i dasz się wkręcić w jego grę, będzie to test odporności nie tylko dla Ciebie, ale całego Twojego otoczenia. Nie zauważysz, jak skłóci Cię z siostrą (brata będzie unikał, za silny przeciwnik). Deklarację przyjaciółki, że żaden mężczyzna nigdy Was nie rozdzieli, w dwa dni obróci w pył. Nie zdziw się, jeśli się okaże, że uwiódł Twoją siostrę, sąsiadkę i byłą teściową.

Osobowość histrioniczna – w równym stopniu dotyka obydwie płcie.

Charakteryzuje się przesadnym wyrażaniem emocji, często nieadekwatnych do sytuacji, teatralnością zachowań (łac. histrio – aktor), wymuszaniem uwagi za wszelką cenę, powierzchowną uczuciowością, dużą sugestywnością, koncentracją na atrakcyjności fizycznej, niestosowną uwodzicielskością, zachowaniami prowokacyjnymi seksualnie, nadmiernym zapotrzebowaniem na aprobatę.

Osobnik z osobowością histrioniczną bez przerwy gra. Życie to dla niego ciągłe przedstawienie, i zrobi wszystko, by odtwarzać główną rolę. Potrafi wymyślić jakąś historię i wciągnąć w nią innych (np. pod pretekstem „opadnięcia szczęki” innym, a tak naprawdę w celu bycia głównym przekaźnikiem sensacji, potrafi namówić koleżankę, by za jej zgodą puścić informację o jej rzekomej ciąży). Rozdmuchuje drobiazgi do rozmiaru afery, by widowiskowo prowadzić dochodzenie i by uczestniczyć w wyjaśnianiu okoliczności i faktów bez większego znaczenia (narcyz robił to, by mieć pretekst do gniewu i nałożenia na partnerkę „kary”).

Wykorzysta każdą okazję, by zabłysnąć. Z byle jakiego tematu robi ważne wydarzenie, aby móc się wykazać. Używa wielu słów, w których jest mało treści. Jedno zdanie potrafi ciurkiem powiedzieć na 8 sposobów. Bywa przesadnie uwodzicielski (niezależnie od płci flirtuje zawsze, wszędzie i ze wszystkimi, nadmiernie prowokując seksualnie). Zbyt ekspresyjnie wyraża emocje (często nieadekwatne do sytuacji), przy czym odczuwa je w znacznie spłycony sposób. Angażuje się na tyle, na ile będzie to tłem do jego własnych występów. Potrafi swojemu partnerowi lub komukolwiek zrobić na spotkaniu towarzyskim dziką awanturę, by cała reszta zajmowała się tylko jej/jego zranionymi uczuciami.

Bezwzględnie wykorzysta swoje walory fizyczne i wygląd, by osiągnąć własny cel.

Osobowość histrioniczna jest bardzo podatna na wpływy. Zdanie innych ma przesadne znaczenie. Aby dogodzić szefowi, włoży współpracownikom nóż w plecy.

Ma tendencję do „fatalnego zauroczenia”: uważa związki za bliższe i bardziej intymne, niż są w rzeczywistości i niż wskazują na to okoliczności.

Będzie udawać chorą, wymyśli jakieś nieszczęśliwe zdarzenie, spreparuje kradzież, by tylko przyciągnąć uwagę.

Brak audytorium jest wyzwalaczem odczynu depresyjnego. Zignorowany wpada w bardzo złe samopoczucie, traktując ignorantów jak wrogów.

Kobiety z takim rysem, niezależnie od tematu, mówią głosem czterolatki, z przesadną mimiką i nadmiernymi gestami. Potrafią godzinami opowiadać głupstwa.

 

Osobowość antyspołeczna – nie ma różnic w częstotliwości występowania ze względu na płeć, z tym że kobiety bywają o wiele bardziej okrutne.

Cechy charakterystyczne: notoryczne łamanie norm, zasad społecznych i popełnianie przestępstw przy zdolności odróżniania dobra od zła. Możliwość panowania nad emocjami przy jednoczesnej niskiej tolerancji na frustrację. Obniżony próg wyzwalania agresji. Wybór zachowań impulsywnych i okrutnych. Brak odpowiedzialności rodzicielskiej, empatii. Niezdolność do przeżywania poczucia winy i wyciągania wniosków z konsekwencji swoich zachowań. Często nierówne postępy w nauce szkolnej, z tendencją do bardzo słabych wyników. Nieumiejętność budowania relacji, skłonność do obwiniania innych. Nadużywanie wszelkich substancji psychoaktywnych.

Osobowość antyspołeczna ma kłopoty w każdym obszarze swojego życia. Swoim zachowaniem uniemożliwia zbudowanie trwałego partnerskiego związku, ma kłopoty z utrzymaniem jakiejkolwiek pracy, jednocześnie dąży do nawiązywania znajomości i chce być w związku. Poczucie samotności wyzwala niechęć do wszystkich, co może się przejawiać w znęcaniu się nad zwierzętami czy starszymi rodzicami. Często są to recydywiści, systematycznie powracający do zakładu karnego.

Zaburzenia osobowości typu C (obawowo – lękowe) są uciążliwe dla otoczenia, ale nie sieją takiego spustoszenia jak zaburzenia typu B. Ich podłożem jest lęk, wyrażany na różne sposoby.

Poniższe typy zaburzeń dotyczą obydwu płci:

Osobowość zależna – nacechowana uległością, chęcią oddania odpowiedzialności za wszystko w ręce partnera (rodzica, przyjaciółki, szefa). Dominuje lęk przed samotnością. Strach przed popełnieniem błędu wiąże się z absolutną biernością.

Osoba dotknięta tym problemem unika podejmowania ważnych decyzji dotyczących swojego życia, wykazuje chęć przekazania odpowiedzialności za nie swojemu otoczeniu. Przywiązuje przesadnie dużą wagę do relacji interpersonalnych i chce je podtrzymać za wszelką cenę. Dotyczy to także rezygnacji z własnych pragnień i potrzeb, jeżeli kolidowałyby z potrzebami innych osób. Jest w stanie tolerować zdrady, poniżanie, przemoc każdego rodzaju. Zgadza się na robienie nieprzyjemnych rzeczy, byle tylko uzyskać akceptację. Nie ma żadnych wymagań w stosunku do osób, którym oddaje niezależność. Boi się, że gdyby została sama, zwyczajnie sobie nie poradzi. Nie umie podjąć najprostszej decyzji bez konsultacji z innymi. Trudno jej wyrażać niezadowolenie z powodu postępowania innych, bo boi się utraty wsparcia lub aprobaty. Nie inicjuje samodzielnych działań i projektów z powodu braku zaufania do własnych sądów lub zdolności, niż z braku motywacji czy energii. Gdy bliski związek się kończy, gwałtownie poszukuje nowego jako źródła opieki i wsparcia.

Osobowość anankastyczna (obsesyjno – kompulsyjna) – nadmierna, uciążliwa dla otoczenia dbałość o porządek, perfekcjonizm, pełna kontrola umysłowa w kontaktach interpersonalnych, przy jednoczesnym gromadzeniu niepotrzebnych rzeczy (na nie wiadomo jaki zapas). Brak elastyczności i otwartości. Ciągłe wątpliwości, zbytnia ostrożność w błahych sprawach. Brak decyzyjności z lęku przed popełnieniem błędu. Nadmierna koncentracja na nieistotnych drobiazgach kosztem efektywności. Duży problem z hierarchią ważności spraw.

Taka osobowość ma wieczne wątpliwości. Wybranie serwetek czy dania w restauracji urasta do rangi rodzinnego problemu. Prowadzi długie dysputy nie zmierzające do rozwiązania. Skrupulatnie pilnuje, by inni przestrzegali regulaminu, schematów postępowania i punktualności, sama ma z tym duży kłopot. Tak dużą wagę przywiązuje do przepisów i perfekcjonizmu, że traci podstawowy sens aktywności, co uniemożliwia dokończenie zadań. Nie chce delegować pracy na innych, o ile nie poddadzą się w pełni narzuconym przez nią sposobom wykonania. Chce spełniać wygórowane standardy, a ponieważ nie jest to możliwe, może popaść w depresję. Inwentaryzacja, porządkowanie, pakowanie się na wyjazd przerasta jej możliwości sprawnego załatwienia tych kwestii. Jest typem zbieracza, wszystko może się przydać i nie pozwala niczego wyrzucać, choćby miało to być 32 pudełko po butach. Stara się być bardzo sumienna, zaniedbując przyjemność płynącą z relacji międzyludzkich. Jest bardzo uległa wobec konwencji społecznych, przykłada dużą wagę do tego, co wypada a co nie. Irracjonalnie sądzi, że inni dokładnie porządkują swe działania (niechętnie innym pozwala się wykazać) i czuje się w związku z tym gorsza. Jest uparta i sztywna w swoich przekonaniach, nawet jak ktoś logicznie argumentuje korzystniejsze rozwiązanie. Ulega natarczywym, niechcianym myślom i impulsom, wpadając w złe samopoczucie.

Jest zbyt sumienna i skrupulatna w kwestiach moralnych, etycznych oraz dotyczących wartości, nie wynikających z kulturowej czy religijnej tożsamości. Pieniądze postrzega jako dobro, które ma być gromadzone z myślą o przyszłych katastrofach.

Osobowość unikająca – skrajnie introwertyczna, napięta, duży lęk i niepokój. Ogromne trudności w kontaktach społecznych i unikanie ich, przy jednoczesnym odczuwanym z tego powodu dyskomfortem ze względu na odczuwaną potrzebę relacji. Skrajnie zaniżona, nieprawidłowa samoocena, duże poczucie nieatrakcyjności. Koncentracja na krytyce, dopatrywanie jej się wszędzie i u wszystkich.

Osobowość taka bardzo cierpi z powodu braku umiejętności społecznych i budowania trwałych związków. Wykazuje chroniczną postawę unikającą wobec ludzi i wyzwań, popadają w społeczną izolację. Wynika to z nadmiernej wrażliwości, zwłaszcza z nie radzenia sobie z przejawami odrzucenia, upokorzenia lub poczuciem wstydu. Unikanie związków z innymi ludźmi jest konsekwencją przewidywania, że zostanie się upokorzonym lub odrzuconym; jedynie przejawy bezwarunkowej akceptacji umożliwiają nawiązanie bliższych relacji interpersonalnych. Depresja, lęk, a także gniew z powodu niepowodzeń interpersonalnych jest wpisana w to zaburzenie. Osoba z takim zaburzeniem może wydawać się oziębła emocjonalnie, bo boi się okazywać swoje uczucia, by nie zostać odrzuconą lub upokorzoną. Przebywa w środowisku skromnym personalnie.

Zaburzenia osobowości typu A (dziwaczno – ekscentryczne) – uciążliwe dla bliskich, niezmiernie trudne dla dotkniętych nimi osób. Podłożem jest irracjonalny lęk i poczucie ciągłego zagrożenia zarówno płynącego z wewnątrz, jak i z otoczenia.

Osoby z takimi zaburzeniami są częstymi pacjentami placówek klinicznych.

Osobowość paranoiczna – chłód emocjonalny. Wycofywanie się z kontaktów z innymi przy przejawach braku akceptacji z ich strony, z jednoczesnym przekonaniem o swojej misyjności i możliwości zbawienia świata, kraju, ludu, rodziny. Nadwrażliwość na niepowodzenie i odrzucenie. Nadmierna, ciągła podejrzliwość, wrogość i ciągłe jej upatrywanie w otoczeniu. Nadmierna wrażliwość na lekceważenie i krytykę, niezdolność do wybaczania urazy (hodowanie śmiertelnych wrogów). Myślenie dychotomiczne (czarno – białe, wszystko albo nic).

Osobowość paranoiczna wszędzie widzi spisek. Nie docierają żadne logiczne argumenty, zawsze znajdzie takie (dla innych nieracjonalne lub śmieszne), które potwierdzą, że otoczenie knuje. Nie znosi krytyki, domaga się absolutnego uznania swoich pomysłów i realizacji ich zgodnie z zaleceniami własnymi (osobowość anankastyczna wymaga tego, ponieważ jest przekonana, że tak jest najlepiej; paranoik wierzy, że tylko jego wizja obnaży spisek). Przyznaje sobie dodatkowe prawa, przecenia własne znaczenie i ważność (narcyz karmi tym swoje ego, paranoik wierzy w swoją misję). Z zacięciem tropi każdy znak mogący świadczyć o niewierności partnera, współpracownika (narcyz boi się odrzucenia, paranoik szuka zmowy). Jeżeli wydarzy się coś, co bezpośrednio dotknie taką osobę, nieracjonalnie i nielogicznie rozdmucha całe zdarzenie, by poświęcić się wyjaśnianiem – choćby nie było czego wyjaśniać.

Ma pozbawioną wystarczających podstaw podejrzliwość, że inni ją wykorzystują, krzywdzą lub oszukują. Absorbuje się bezpodstawnymi wątpliwościami co do lojalności przyjaciół lub wspólników i co do tego, czy są oni godni zaufania. Ma niechęć do zwierzania się innym, spowodowaną nieuzasadnionym lękiem, że informacje te zostaną użyte przeciw niej w złych intencjach. Odczytuje ukryte, poniżające lub zagrażające intencje z niezłośliwych uwag lub zdarzeń. Widzi atak tam, gdzie go nie ma i gdzie inni go nie widzą. Natychmiast reaguje gniewem i kontratakuje. Jest bardzo mściwy (narcyz też, ale boi się konfrontacji; paranoik łapie topór i rąbie). Zazdrości innym (często sama nie wie, czego), przepełnia ją złość i zadufanie, żyje w ciągłym poczuciu krzywdy. Osobnik z tą przypadłością jest wiecznie niezadowolony. Nie znosi krytyki – za nie takie spojrzenie potrafi z hukiem wyrzucić z domu lub pracy. Jest przekonany o własnej wyższości (narcyz uważa się za kogoś wyjątkowo atrakcyjnego, paranoik ma swoją wizję świata). Jeśli nie umie znaleźć kontrargumentów na swoje niestosowne zachowanie, tłumaczy się zgodnie ze swoimi urojeniami i wymaga, by to wystarczyło. Nie ma poczucia humoru, a ewentualne rzadkie żarty zawsze mają na celu uderzyć we wroga.

Osobowość schizoidalna – zaburzenie to jest rzadkie w stosunku do innych zaburzeń osobowości i obejmuje mniej niż 1% populacji. Częściej występuje u mężczyzn. Cechuje się tendencją do izolacji. Brak chęci i potrzeby nawiązywania jakichkolwiek związków międzyludzkich. Wewnętrzna wrażliwość emocjonalna, lecz wyrażanie uczuć mocno ograniczone. Brak dążenia do przyjemności. Skrajny egocentryzm.

Osób ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości nie obchodzą ani pochwały, ani nagany. Często występuje u nich poczucie niezrozumienia przez otoczenie, podejrzliwość, dlatego wybierają samotność, i bronią jej za wszelka cenę. Nie chcą uczestniczyć w rodzinnych uroczystościach, nie spotkamy takich osób na portalu randkowym (pełno tam za to narcyzów, histrioników i borderline). Nie mają potrzeby odczuwania czegokolwiek, także przyjemności. Często żyją w świecie marzeń i fantazji, są ambitni, skłonni do introspekcji, ekscentryczni. Nie są zainteresowani doświadczeniami seksualnymi, wolą swoje przeżycia wewnętrzne. Nie popełniają przestępstw, ale normy społeczne nie mają dla nich żadnego znaczenia i wartości. Nie chcą uczestniczyć w żadnych zajęciach, nie ma mowy o niesieniu komukolwiek pomocy. Chcą być sami ze sobą. Ich ekscentryzm przejawia się w sposobie ubierania, wypowiedzi, życia – nigdy nie jest taki, jak ogółu.

Osobowość schizotypowa – podobna do schizoidalnej. Różnica polega jedynie na motywacji do samotności: schizoidalna ją wybiera, bo nie ma ochoty na przebywanie z innymi, schizotypowa innych się boi. Duża ksobność. Myślenie magiczne, dziwaczne doznania percepcyjne. Niekonsekwentne i nielogiczne zachowania, myślenie oraz mowa. Podejrzenia paranoidalne.

Osoba z tym zaburzeniem kwiecisto się wypowiada (histrionik robi to dla efektu, osobowości schizotypowej tak w duszy gra), jednak często gubi wątek. Ma potrzebę bliskości (w przeciwieństwie do osobowości schizoidalnej), ale z powodu dużego lęku zachowuje dystans uczuciowy i nie dąży do nawiązywania kontaktów. Doszukuje się ataków na siebie.

Afekt (wyrażanie emocji) często nieadekwatny do sytuacji (nadmierny lub zbyt skąpy).

Dziwnie myśli i mówi, ubiera się zdecydowanie inaczej niż wszyscy (lub ma inną, niezwykłą fryzurę), ma dziwaczne fantazje i zainteresowania, z uwzględnieniem złudzeń fizjologicznych. Przy wzmożonej pracy wyobraźni, narażona jest na występowanie przejściowych objawów psychotycznych.

Gdy przełamie obawę, stara się nawiązać jakieś relacje, jednak nadmierny lęk społeczny nie znika wraz z zacieśnianiem znajomości i kojarzy się raczej z paranoicznymi lękami, niż z negatywnymi sądami na swój temat.

Miewa częste, natrętne iluminacje bez wewnętrznego oporu, przesiąknięte iluzjami, o treści dysmorfobicznej (przewrażliwienie na punkcie swojego wyglądu), seksualnej (skłonność do podejmowania przypadkowych zachowań seksualnych) lub agresywnej.

Jeśli systematycznie i długotrwale pojawiają się omamy i urojenia – diagnozowana jest schizofrenia paranoidalna.

Przyczyny zaburzeń są złożone. Gotowość biologiczna musi spotkać się z czynnikami środowiskowymi. A te są coraz trudniejsze: zanieczyszczona żywność, woda i powietrze, nadużywanie leków przez ludzi w okresie rozrodczym. Coraz więcej ludzi ma problemy psychiczne – z różnych powodów. Zaburzenia osobowości są najbardziej niszczące dla najbliższych. Osoby zaburzone osobowościowo najczęściej zrobią wszystko, aby odtrącić pomoc. Jeśli żyją w swoim wewnętrznym świecie – pół biedy. Gorzej, jak z siłą bomby atomowej rozwalają życie wszystkim, kogo spotkają na swojej drodze.

Być może taka karma…? Na pewno wyzwanie dla tych, którym przyszło z nimi mieć głębszą okoliczność.

Jak postępować z osobą zaburzoną?

W skrócie i najprościej – omijać szerokim łukiem. Ale nie zawsze się da. Wtedy chyba bez pomocy sobie nie poradzisz, bo mechanizmy działania osób zaburzonych są powtarzalne, ale to do Ciebie trzeba dobrać adekwatną metodę, żeby Tobie pomóc i Ciebie chronić.